Sojusznik Iranu wchodzi do wojny. Tankowce z ropą zawracają
Huti poinformowali w czwartek (23 lipca), że celem ataków były tankowce Encelia i Layla. Niezależne źródła potwierdziły jedynie incydent z udziałem pierwszej jednostki – zaznacza agencja Reutera.
Według źródeł zajmujących się bezpieczeństwem morskim, tankowiec Encelia nadał sygnał alarmowy po trafieniu pociskiem w pobliżu saudyjskiego portu Dżizan. Brytyjska firma monitorująca zagrożenia na morzu Vanguard przekazała, że statek został uderzony niezidentyfikowanym pociskiem około 70 mil morskich na południowy zachód od portu Al-Szuqajk.
Informacje o trafieniu tankowca Layla nie zostały dotąd potwierdzone.
Blokada morska Arabii Saudyjskiej. Po ataku Hutich tankowce z ropą zawracają
Ataki nastąpiły kilka dni po ogłoszeniu przez Huti blokady morskiej Arabii Saudyjskiej. Rebelianci kontrolują wybrzeże Jemenu w rejonie cieśniny Bab al-Mandab, przez którą przebiega jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej między Morzem Czerwonym a Oceanem Indyjskim.
W związku z zagrożeniem część statków już zmienia trasy. Według danych cytowanych przez Reutersa, pięć tankowców obrało alternatywny kurs, aby ominąć cieśninę Bab al-Mandab, a trzy jednostki przewożące saudyjską ropę do Chin i Indii zawróciły.
Nie tylko Ormuz. Szlak przez cieśninę Bab al-Mandab zagrożony
Arabia Saudyjska od miesięcy kierowała znaczną część eksportu ropy do portu Janbu nad Morzem Czerwonym, aby ominąć zablokowaną przez Iran cieśninę Ormuz.
Jeśli zagrożony stanie się także szlak przez Bab al-Mandab, transport surowca będzie musiał odbywać się przez Kanał Sueski lub wokół Afryki, co wydłuży czas dostaw i zwiększy koszty. Konsekwencją będą podwyżki na stacjach paliw.
Do ataków doszło w czasie trwającej eskalacji konfliktu między Stanami Zjednoczonymi i Iranem. W nocy ze środy na czwartek (23 lipca) amerykańskie wojsko przeprowadziło dwunastą z rzędu serię nalotów na Iran.